pierwotna matka

19 lipca 2013

palone na stosach
niesławy
za dobre słowo
za zioła
za magię
unicestwiane
za urodę
i wolność
wiecznie żywe
w pamięci
wilczych córek
pełnych
miłości.

dziękuję…..

24 kwietnia 2017

jak

dziecko

małe

zmęczony

w czarnych

skarpetkach

kładzie się

na łóżko

choć

jestem

po raz

pierwszy

a czuję

jakbyśmy

znali się

od zawsze

patrzę

widzę

nim

wyjdę

pocałunek

w czoło

też

jestem

dzieckiem.

czy ty to rozumiesz……

24 kwietnia 2017

śnić

imperatyw
życia
między
bielonymi
ścianami
200 centymetrów
kroku
którego
się nie robiło
na 60 centymetrów
skurczonych ramion
przez 20 miesięcy
stuporu
ośmiu
osób
po
wcześniejszej
selekcji
z Dziesięciu

śnić

biała
chmura
jak broda
dziadka
Hirsza
który
pokazywał
Świat

piękny

nie
zmieścił się

a potem
przed miejską
jadłodajnią
w Borysławiu

strzał
po tysiąckroć

śnić
wtedy
cukier
i krzyczeć

a tatuś
powiedział
że zadusi
jeśli
nie przestanę
bo Inni
chcą
przeżyć

mimo
wszystko

śnić

imperatyw
życia
jest
kluczem

nawet jeśli
mówię
w złości
obym
jutra
nie doczekał

śnić

otwierając
oczy
cieszę się
że Żyję.

życzę ci…..

7 kwietnia 2017

takie
zdjęcia
kobieta
w tym
wieku
?
co to znaczy?
….
granice
rozumu
przyzwoitości
wolności
….
po prostu
granice
….
tobie
wolno
twój
wiek
nie
ma
ograniczeń
….
mi
je
stwarzasz
….
myślą
uczynkiem
zaniedbaniem
…..
jak
skończę
sześćdziesiąt
…..
pozwolę
sobie
na wszystko
….
bo
na wszystko
nigdy
nie jest
za późno
….
jak
będziesz
miał
czterdzieści
….
po prostu
bądź
sobą!

…..martwe szczenięta……..bo dzieci i szczeniąt się nie zabija!

7 kwietnia 2017

wszechogarniająca
wieczorna
gęsta
mgła
…..
pamiętam
taką
z dzieciństwa
…..
powiedziałam
to dziwne
teraz
już
nie
bombarduje się
ludzi
z powietrza
….
najłatwiej
zabić
stosując
broń
chemiczną
…..
a sztuczną
mgłę
można
wytworzyć
dodając
trucizny
…..
syn
milczał
przerażony
….
następnego
dnia
powietrze
wdarło się
szaleńczo
w płuca
….
by
zakleić
usta
na wieczność
…..
dzieci
starców
i młodych
….
wiek
nie ma
znaczenia
….
muszę
uważać
na słowa
…..
przypadkiem
zamieniają się
w realność.

Alejandro…….

31 marca 2017

uwierzenie
….
komuś
kogo
nie
znam
….
ponad
przeciętny
umysł
wczytujący
moją
jaźń
….
bojaźń
bliska
histerii
….
panika
….
Maestro
jest
Pan
Chlebem.

rozmowa…..

22 marca 2017

Balcerowicz
miał
butę
kalkulanta

Szewach
ma
Odpowiedzialność
za Narody

zrozumieć
…..
muszą
zginąć
Miliony
…..
by
przetrwała
Cała
Ludzkość

?

 

matkaNienawiść

17 marca 2017

drugie
zabicie psa
….
potem
trzecie
….
uśmiech
z rogami
mojej
matki
genetycznie
zabijającej
….
błagam
o pomoc
….
strzeż
mnie
Panie
Boże
od kataklizmu
od nawałnicy
….
mam
w sobie
ogromne
cierpienie
….
krzyczę
by
się
obronić
….
nienawiść
Jej
sięga
zenitu
…..
umarłam.

wolę być człowiekiem

14 marca 2017

wznieść się

ponad

powyżej

uczucia

gnębiące

ludzkość

….

to

nieludzkie

mówisz

….

bo

być

człowiekiem

to

upadać

….

jakże

pragnę

wyzwolić się

z małości

pragnę

mieć

skrzydła

jednocześnie

przeżywając

cielesną

rozkosz

ludzkiej

miłości

….

a przecież

aniołów

się

nie dotyka.

 

 

 

cud chromosomu…..

14 marca 2017

maleńkie
rączki
dziewczynki
na mojej
obcej
zatroskanej
twarzy
….
u niej
trzeci
chromosom
i nad
ludzkie
uczucie
miłości
….
u mnie
niedobór
….
jej nad
ludzkość
głaszcze
moją
samotną
duszę
….
małe
rączki
roztopiły
lód
łez
….
spływają
po
łkającej
duszy.

Zofia…..

20 lutego 2017

mała
dziewczynka
wywieziona
do bambra
z babcią
dziadkiem
i bratem
….
z oprawionym
przez dziadka
mini
przewodnikiem
z gazety
katolickiej
w zawiniątku
na plecach
….
śpiewała
na niemieckim
polu
żeby
Polska
nie zginęła
a Hitler
do góry nogami
wisiał
….
a Matka
Jej
młoda
w sukience
ślubnej
pofarbowanej
na niebiesko
jak oczy
z cudnymi
włosami
niczym łany
oplatającymi
za kolana
smukłe ciało
leżała
pod ścianą
w trumnie
na oczach
małej
córeczki
łza
która
przeżyła
dziewięćdziesiąt
lat
tęsknoty
…..
niezmiennie
Zofia.


  • RSS