Archiwum Wrzesień, 2008

…judaica

23 września 2008

…idę spać…debatowaliśmy na temat scen z filmu… właściwie robiliśmy dokumentację…krok po kroku… było wesoło…każdy na swoim miejscu z pełnią przekonania o słuszności… to podobno jest profesjonalizm. …i o to chodzi-on powiedział. …a judaica mnie wciąga.

wierzę

23 września 2008

 wierzę w soją siłę. siła we mnie rośnie.wypełnia. a potem po same brzegi moje dryfuje. jesteśmy jednym. zespolone do utraty wstydu. jestem wolna. jestem wolna jestem wolna        

23 września 2008

prubuję przerwać ciszę…nie chcę medytacji. wypełnij mnie boże oleandru wściekłością życia twoich konarów walczących z burzą. …burza przemija…wściekłość życia na zaś i na w niebowstąpienie…czuję,że przebijają się ze środka mnie na zewnątrz ogromne skrzydła… zacznę wszystko od słowa.nowe.nowy.nowa. jurto dzień będzię nowym dniem. a ja odnajdę siebie. i pozostanę żywa ze swoją wściekłością życia. …cholera! […]

deszcz…

23 września 2008

 …ogarnający sen…półsen….żar… tęsknoty dedykowane nieznajomemu… potem ściemnienie…niebo spopielałe chmurami… idę w deszczu…leniwie…bezpiecznie nie moknę… zatrzymuję się na peronie…czekam…jadę…jestem.

…nie wiem

22 września 2008

 ranek jest blisko…oczy przysypane popiołem… …wiały dzisiaj zbyt silne wiatry od wschodu-mówisz-wszędzie mam pył,we włosach,ustach,nawet między pośladkami. To dziwne,że ten diabelny pył wszędzie się dostaje,nawet w najmniejszy zakamarek. Musisz przecierać oczy z częstotliwością ułamków sekundy. To niemożliwe-mówisz-nikt przecież nie jest aż tak szybki. Ale to wirtualna mrzonka. Nie wiem czy to prawda.

…nie wiem

22 września 2008

 ranek jest blisko…oczy przysypane popiołem… …wiały dzisiaj zbyt silne wiatry od wschodu-mówisz-wszędzie mam pył,we włosach,ustach,nawet między pośladkami. To dziwne,że ten diabelny pył wszędzie się dostaje,nawet w najmniejszy zakamarem. Musisz przecierać oczy z częstotliwością ułamków sekundy. To niemożliwe-mówisz-nikt przecież nie jest aż tak szybki. Ale to wirtualna mrzonka. Nie wiem czy to prawda.

…twoje usta są takie same

22 września 2008

…dziwne… ale to nic.takie jest życie.ale to banał.  język jak elastyczna gumka w moich ustach,wypełnionych śliną i słowami…twoje usta sa takie same.  nie możesz sie temu dziwić.Urodził nas ten sam świat. jesteśmy jak bracia… …gdzie jesteś?czemu cie nie widzę… kocham cię kimkolwiek jesteś. mimo że cię nigdy nie widziałam. wiem o tobie wszystko. wewnętrznym organem […]

…ci…szeptem…mniejszym niż cisza

22 września 2008

…otwórz oczy…możesz być już bezpieczny …pod powiekami pozostaw tajemnice… …a teraz popatrz w księżyc… …bądź sobą wilkiem kuną lisem jaszczurką…kim tylko chcesz…kim jesteś.  Nie błądź po bezdrożach tych wysp …chyba że tego pragniesz…przyjdź do mego języka…jaszczurki…pokłon sie nisko…swoja porowatą głową…otrzyj się o mnie jak pies…jesteśmy w domu…jesteś bezpieczny… …pochodnie pozostały daleko.

gadać literaturą…esejem…poprostu prozą

22 września 2008

 pisania nauczyc się w tysiącu odcieni gwiazd z tysiąca i jednej nocy nad pustynią…dżalmi a’har… …kochał mnie w chłodzie tego pustynnego piasku…ale to nic…drżały tylko nozdrza podrażnione jego intensywnym zapachem wędrowca z nikąd do nikąd…i choć świadomość świtu zawisła nad pustynią…trwaliśmy tak w upojnej ekstazie… …cóż karawany przejeżdzają tu tak rzadko.  orientalne przyprawy na palcach […]


  • RSS