Archiwum Czerwiec, 2016

taka moja muzyka

28 czerwca 2016

czas mój dzielę pomiędzy wędrówki z synem a spokój samotnika słuchanie Milesa Dylana Avo Parta pisanie zdjęciowanie rower bez pośpiechu bez telewizora bez wyścigu słucham i patrzę lubię takie życie herbata w porcelanowej filiżance chleb z masłem solą i ogórkiem koniecznie kiszonym książki piękne albumy ze zdjęciami i porządek rzeczy które tworzą rytmy.  

na dzień przed utratą dziewictwa…

28 czerwca 2016

laleczka siedemnastoletnia twarz pokryta cienką warstwą podkładu usteczka uwydatnione kolorem czerwieni i błyszczyka metr siedemdziesiąt nieskazitelnego wysmukłego ciała cudowna gładka skóra muśnięta lekką opalenizną krótkie spodenki na szczupłych biodrach ramiona zmysłowo nagie opadającej błękitnej bluzki z falbanką długie proste brązowe włosy … absolutna świadomość budzącego się do życia ciała … pragnienie uwiedzenia … przechodziła obok […]

nie zabijaj.

21 czerwca 2016

powiedziano jesteś stara wyglądasz 10 lat więcej … kocham młodość mojej szczenięcej skórki którą noszę pod niemłodym sercem … a w głowie nieboskłony błękitne ptaki i dzieci …

prawda

21 czerwca 2016

dziwi mnie że urażona ambicja może zabić pistoletem tego kto nie bał się powiedzieć wprost.

Pospolity Cham albo szkoła życia

21 czerwca 2016

silni w ramionach w gębie i w gaciach z sutym portfelem i siecią koneksji … a po co chamie tak się trudzisz ? … i tak nie wyjdziesz Na Ludzi !

SENS

5 czerwca 2016

samice ludzkie samotne w dobie stuprocentowego plastiku warg pośladków i bioder wysmukłych bez zgody na uwiąd starość i niedowład samcza samotność ludzka wygląda podobnie szukanie w galarecie sztuczności prawdziwego zapachu życia To Jedyny Sens.

Daj Boże…

5 czerwca 2016

dzisiejsze czasy … pozornych rozkoszy gołych niewiast i mężczyzn rozwałkowanych na prymitywne instynkty psich odchodów szczyn i kopulacji … bezuczuciowość stała się chlebem w zalewie gazetek z supermarketów za pół ceny … nie da się Kupić Miłości.

Pielgrzymowanie

5 czerwca 2016

mając wewnętrzny opór przed dwudziesto-cztero godzinnym transem modlitewnym po dwóch zaledwie dobach ciało moje ustąpiło przyjmując świętą mantrę ducha obwiniętych różanym krzyżem z koralikami dłoni by wybaczać … i Kochać Nieustannie Nawet Tych którzy stawiają fałszywe świadectwo … Tym bardziej Kochać.


  • RSS