Archiwum Grudzień, 2017

śmierć…w technikolorze

13 grudnia 2017

… bo mrok mówili jest przyjazny … wtopiony w kroki których nie ma … gaśnie … pamięci rapsod przed żałobny … w emfazie zmysłów technikolor … nie patrzcie smutnie … bo mi dusza zmoknie.

…światło moich oczu…..

6 grudnia 2017

w obłędnej szarpaninie zmysłów już już na szczycie tu znowu bardzo nisko blisko dna …. wyciągam rękami obiema rybę by wyrwać jej serce potem wątrobę …. bądź moją Miłością …. niech uwierzę bo nie potrafię …. dano mi toksyny w serce …. nie dano mi nic więcej …. i w mistycznym korowodzie prawdy rozłóż mi […]

tak prosto…..

1 grudnia 2017

spokój jak morze falujące niepewnością tratwy słońca umarłego o zmroku potem normalność mijanych dni kroki miesięcy wyrównywanych ze starannością może się zdarzy rok a może całe życie … w miłości człowieczej równoważnej … czyniącej splendor uwagą najmniejszą w tykaniu mojej duszy … chcę poczuć szczęście ostateczne … kochaj mnie … po prostu.

…czemu…

1 grudnia 2017

oddano mnie … pamiętam dobrze wszystkie dzieci sierocińca obgryzały paznokcie … kiedy urosły mi wąsy wciąż pamiętam … siedemdziesiąt lat samotności …. przystrzygłem posiwiały pod nosem wziąłem walizkę …. by zobaczyć Twoje zdjęcie Mamo … czemu jestem podobny … nie staraj się rozumieć … to najbardziej boli.


  • RSS