Bez kategorii

swoimi kłami…..

12 września 2017

wnętrzności zmieszane z pomyjami twoich słów mamo …. tu nie ma granic przyzwoitości dobrego smaku czy człowieczeństwa …. tu przestaję być człowiekiem …. próg tego gniazda jest zakazany …. genetycznie go przekraczam …. by spijać zatrutą krew brzemienną …. jak narkotyk ….. ostatnim krokiem będzie śmierć lub ostry nóż może moje białe zęby …. którymi […]

…pod błękitem…tych dwoje….co też są

20 sierpnia 2017

myśli czarne jak ziemia zakopane w ogrodach zmarłej duszy … chodź opowiem Ci historię … będzie długa … i odsłonię czarną ziemię w moim słowie … jak te kwiaty które zwiędły jak obrazki z barwnych pism … czy pamiętasz … jak ze mną … panną chwalebną … na postoju życia … rusz w radosny tan […]

w miłości.

20 sierpnia 2017

poprzez jej białe w upływie długie włosy wplatał siebie tuzina szczelin twarzy w subtelnieniu myśli już bez grzechu pocałunku żarliwego po ludzku dla Jedynej Jedyny .

wszystko co chcieć….

20 sierpnia 2017

smuga światła przez wąską szczelinę dzieli ciało na pół gołe potem strumienie niekończącego się wodospadu w ciepłe południa Samoa wszystko co chcieć zrywając z drzew owoce na plażach bez odciśniętych stóp .

….siebie

20 sierpnia 2017

siebie siebie siebie po wielokroć przez ziemię po niebo w głąb … oddychając czułością liści w piasku owinięte ramiona na mnie mnie na tobie … niech skonam … na wieki wieczności wciąż żywy … ziemi siebie oddam prawdziwy.

pierniki twoje

7 sierpnia 2017

odnalezione na dnie szafy pierniki z białym lukrem … minęły trzy lata … wciąż są pyszne robione według staropolskiej receptury … lukier kruszy się pod zębami … żyjesz w ich zapachu … sam je robiłeś … mam ich jeszcze dziesięć … na każdy dzień pamięci.

Zrozum

24 lipca 2017

słowa wrastają w skórę wylęgają w tkankach mojego mózgu rozlewiska słów moich twoich niczyich … jak zbawienie dla straceńca … myśli moje jak gazele lub żółwie w oceanie zdarzeń … nigdy nie mów że nie mam władzy nad słowami … Są Mną … Zrozum … Tobą.

jest.

2 lipca 2017

na czworakach jak pies w ogrodzie pełnym trawy pazurami wygrzebuje złe korzenie gdy patrzy na ręce widzi czarne od ziemi paznokcie sadzi róże różane okrągłe na dwa metry jak chmury … bawi się zapachem japońskich kwiatów na hamaku życia mierzy lekkością bytu … z każdym dniem odpuszcza requiem al de baran … najcenniejsza radość życia […]

umer…..

16 czerwca 2017

…umer on umier … nie wszystek wszak … żyw póki pamięć tli … tkwi szczegółów zacny … w korowodzie zdarzeń …

nie być….nic

16 czerwca 2017

między słowami samotny byt bezliczny … przybity gwoździami do podłogi której nie ma … lewitować ponad grawitacją Ziemi … zatańczyć się w niebycie … pomalować usta na bezszeptność i obkleić piaskiem z wszystkich klepsydr świata … a na końcu rozdeptywać cienkie szkło bosymi do upojenia stopami.


  • RSS