Bez kategorii

cud boski

18 lutego 2018

przybrązowiona skórka chleba powszedniego z solą stół jak pejzaż mimowolnej zmiany przeżyć z nadziemskich po czołowe zderzenie ze skorupą ziemi takie substytuty leśne zlekka podgniłe … w ściółce mrówki przeciągały liście chrabąszcz kulkę toczył muchy wirowały sczęśliwe w smudze światła … to ładne ktoś powiedział … prawie w ludzkim wymiarze czasami gówno wydaje się rajem.

…przednówek torreadora

13 lutego 2018

choć jednorazowy żywot niezawodnie wielość kwiatów uśmiechów i wysp przednówek zapowiada dzikie łąki ognistych rumaków psów wiejskich na podwórcach w bramach czerwone gorące słońca a w sercu jedno miejsce wydziergane Łagodnej czuwaniem jak nazwać ten raz jedyny kiedy się kochało do prawdziwości najprawdziwszej bezdechnej bezwonnej w eliksirach szczęścia panoszącego się ot tak … zwyczajnie … […]

…tak skonać…

13 lutego 2018

wciąż dziewczęta zaklęte w ciałach dojrzałych wierzb sosen jabłoni winnice odbijające echem śmiech dziewic tłoczących bosymi stopami przez delikatne zręczne palce soki teraz i zawsze choć wiek Twój to Czysta Miłość uskrzydlona Aniołem w podmuchu ciepłych Jego ust pył krystalicznej w oddechu piersi łona ramion i zaplecionych łydek setar sufistycznego obłoku pojednania w Nim w […]

…jak gwiazdy

13 lutego 2018

krew mojej macicy jest jak wino lubię jej zapach w łuszczących się pierwiastkach kosmosu w nocnych jeziorach niczym ze Staffa kąpią się nagie marzenia kołysane przez spokojne wody wieczności … jak gwiazdy i jak dziewczęta … bezbronne w swojej niewinonności daru ulotnego jak piaski Kyzył kum.

Lewis….dream

4 lutego 2018

czego chcieć więcej mimo traw wysokich jak niebo przez lustro wskoczyć do krainy zająca w szapoklaku królowa kier nie zadławi na szachownicy marzeń w których wszystko jest możliwe … Synu.

skandal schizmatyczki….

4 lutego 2018

skandalistki bywają nieobliczalne wizją uczynkiem i zaniedbaniem odszczepienne suki zbłąkane słowem amen albo po co im skrzydła a jednak … wzniosłe udami ustami myślami jak rzeki zmienne głębinowe … ale nie żadne !

wyrypa….

4 lutego 2018

wyrypa jew wyryta sumieniem powietrza dziergającego jakby to powiedzieć dekalog uczuć w płodozmianie mężczyzn kobiet oraz rebelii tkanek ducha bliskich Panu Bogu … no szto ty gawarisz … to tylko popioły płuc tańczących drzewa rodzących owoce … po owocach wszak widział będziesz drzewo mojego żywota … w bosych stopach upojonych samym życiem prostolinijnym jak wykres […]

Naga Góra…..

4 lutego 2018

krajobraz mój bez winy i kary … przez wzgórze które zamieszkało ciałem … przybite gwoździami do deski sumienia … nadmieniając sumienie jest jak dzikie echo odbite od Nanga Parbat … wczołgując się na szczyt Jerusalem i jeszcze dalej … z patosem krzyku zdetonowanego w moich trzewiach czekam na własny skrawek którym zakleję odbyt świata by […]

stań SIĘ

27 stycznia 2018

zabrał siebie w dziwne miejsce NIC potem lub przedtem chcąc przeżyć złapał topór uśmiercając myśli wylewał się cały swoją krwią to przypadek że jeszcze żyje … nie budź mnie więcej nie potrzebuję powietrza … potrzebuję PRAWDY a dyplomacja jest wyrazem manipulacji … co istotne Oczy zmysłowo wpatrzone we mnie do bezkresu jaźni … opuść wraz […]

MENSCH…

23 stycznia 2018

pizdoletki tedro hydro canabinoletki moje żeńszcziny na wałach miasta nie wałkiem dociasta słowem transparentnym WOLNE w BYCIE TERAŹNIEJSZYM Wolne wołaniem o swoim WYBORZE w kolorze biało czerwonym … maciczne kolebusie matusie czasami tatusiomatusie NIE! MATKI KOBIETY Z WOLI SIEBIE Z PRAWA LUDZKIEGO WOLNE DECYZJĄ ROZUMU … ZROZUM ! mężczyzno.


  • RSS