incubus……

17 października 2017

w wolnym
strumieniu
świadomości
nagi
przychodzisz
do mnie
każdej
nocy
a ręce
moje
łakną
Ciebie
i biorą
bez
przemocy
jesteśmy
jednym
ciałem
spojeni
więzem
jak
psy
bezwstydni
bez
łańcucha
kipimy
żarem
Ty
we Mnie
Ja
na Tobie
….
do świtu
czas
ucieka
….
i błagać
będę
Boga
byś
przyjął
twarz
Człowieka.

nag hammadi song…..

15 października 2017

mam
odwagę
kochać
się
wśród
gniazda
węży
stąd
do
kosmosu
niech
tak
zostanie
wiara
w człowieka
wbrew
rozsądkowi
utarte
ścieżki

bezpieczne
nie
dają
jednak
prawdy
o miłości.

szaleństwo miłości Jezusa

15 października 2017

Ty

w świętości

swojej

jesteś

pięknem

przekładasz

prawdy

na język

rozumu

a prawda

święta

mieści

się

w ciele

dotykam

językiem

twojej

zacnej

duszy

pozory

bycia

ślina

kruszy

ciało

twoje

Panie

Moje

ciało

Twoje

….

niech

zostanie

w konsekracji

….

jedność

….

ku

zgorszeniu

świata

….

bo

Jest

Absolutnym

Pięknem.

by zatrzymać.

15 października 2017

dezynwoltura

ciała

twego

jak

bicze

prozy

prosto

z nieba

z uchyłku

jelit

coraz

głośniej

przy

słowach

twoich

jeszcze

prościej

w ekspiacji

ducha

twego

w umyśle

ponad

ludzkim

na tratwie

uczuć

których

nie

ma

jest

jedno

które

gaśnie

…..

 

…..uwodzi……szelma moja

15 października 2017

zwodnicza
w obejściu
jakże
uwodzi
….
biegnie
przez
park
śmiejąc się
do mnie
….
daje się
dotykać
by
nagle
odejść
….
nastawia
ciało
do
pieszczoty
….
ofiarując
szczęście
gryzie
nagle
….
jednak
nie
przestaję
kochać
….
kocham
jeszcze
bardziej.

potem….

3 października 2017

potem
….
wyrzyguje
wnętrzności
jelit
siedem
metrów
i duszę
na lewą
stronę
….
potem
przechodzi
przez
pełne
ulice
….
jak
w szoku
po kraksie
….
potem
milczy
słowami
które

….
przeszywa
ludzi
….
wie
zbyt
wiele
….
pogrążony
w byciu
nie istnieje
by sprostać
sobie
musi
być
coraz
bardziej
….
potem.

swoimi kłami…..

12 września 2017

wnętrzności
zmieszane
z pomyjami
twoich słów
mamo
….
tu nie ma
granic
przyzwoitości
dobrego
smaku
czy
człowieczeństwa
….
tu
przestaję
być
człowiekiem
….
próg
tego
gniazda
jest zakazany
….
genetycznie
go
przekraczam
….
by
spijać
zatrutą
krew
brzemienną
….
jak
narkotyk
…..
ostatnim
krokiem
będzie
śmierć
lub
ostry
nóż
może
moje
białe
zęby
….
którymi
rozszarpie
Twoją
pępowinę
….
wyjść
do ludzi
….
stać
się
Sobą
….
bez Ciebie.

…pod błękitem…tych dwoje….co też są

20 sierpnia 2017

myśli
czarne
jak
ziemia
zakopane
w ogrodach
zmarłej
duszy

chodź
opowiem
Ci
historię

będzie
długa

i odsłonię
czarną
ziemię
w moim
słowie

jak
te
kwiaty
które
zwiędły
jak
obrazki
z barwnych
pism

czy pamiętasz

jak
ze mną

panną
chwalebną

na postoju
życia

rusz
w radosny
tan
!

w miłości.

20 sierpnia 2017

poprzez
jej
białe
w upływie
długie
włosy
wplatał
siebie
tuzina
szczelin
twarzy
w subtelnieniu
myśli
już
bez grzechu
pocałunku
żarliwego
po ludzku
dla
Jedynej
Jedyny
.

wszystko co chcieć….

20 sierpnia 2017

smuga
światła
przez
wąską
szczelinę
dzieli
ciało
na pół
gołe
potem
strumienie
niekończącego się
wodospadu
w ciepłe
południa
Samoa
wszystko
co
chcieć
zrywając
z drzew
owoce
na plażach
bez
odciśniętych
stóp
.


  • RSS