eksperyment….albo prawo życia

1 lutego 2017

osobliwy
zapach
wydzielany
przez
ciało
ludzkie
rasy
białej
płci
żeńskiej
nie
myte
szorowane
i skrapiane
11 dni
i
11 nocy
rotawirusa
jelit
wątroby
i gardła
Trzeciego
dnia
miesiąca
kippur
dokona
oczyszczenia

by stać się
człowiekiem.

bajki pisze się dla Niewinnych

29 stycznia 2017

czas
zawieszony
w pamięci
schowka
za szafą
pod podłogą
i na strychu
wydziergane
do krwi
pogryzionych
warg
żelaznych
kroków
mogących
rozszarpać
trzewia

niektórym
się udało
dostąpić
łaski
życia

żyją
więc

pamiętam
Tych
którzy
dali
mi chleb
byli
Ludźmi

pamiętam
i tych
co
nasączyli
chleb
krwią
rozbitych
czaszek
z rozkoszą
nurzając
oficerki
we wnętrznościach

moje
brązowe
oczy
stały
się czarne
w radykalizmie
i socjotechnice
wypitej
z mlekiem
Mojego
Narodu

a jednak
powstrzymuję
gniew

bo wiem
czym
to grozi

Ja
Racjonalny
Bajkopisarz

Weiss.

hodowane latami….zdjęcie

27 stycznia 2017

szybkość
twojego
myślenia
jak
tętno
podczas
szybkiej
jazdy
przez
życie

zagubiłem
smak
próbując
zbyt
wielu
potraw

rano
kreujesz
nową
grę

wciąż
od nowa

w matrycy
pamięci
pocztówka
okolicznościowa

on
i
ona
niezmiennie

szczęśliwi

może
dobrze
że
tego
nie
było

znacznie
bardziej
boli
kiedy
się
traci
coś
cennego.

za ścianą…

16 stycznia 2017

systematycznie
za ścianą
dźwięki
miłości

właśnie
teraz

ona

słyszę

kopulują
jak
miliony
setki
dziesiątki

w nieskończoność
Świata

może
cywilizacja
przetrwa?

samoleczenie

16 stycznia 2017

jestem
dobra
mądra
sprawiedliwa

mijająca

milcząca
czasem

niech
komuś
po prostu
wystarczy

że jestem.

czas minął…

16 stycznia 2017

w białych rękawiczkach
bardziej dobitnie
nie można
nie jestem
k…………..!
plotki płodzi
mi to szkodzi

nie rozumiem
dlaczego

Mam Syna.
Jestem po przejściach.
Jestem za stara.

nie wiem jak to się dzieje

14 stycznia 2017

wiesz
jak
piszę

siadam
i
piszę

i
płynę

od
siebie
do
ciebie

po prostu.

nie wiem

14 stycznia 2017

gdzie
się mieszczę
trochę
Tam
lub
trochę
Tu
lub
Nigdzie

Kto
Ty
?

trochę
tkanek
trochę
rytmów
trochę

zbyt
mało

s…tworzenie…

14 stycznia 2017

skanalizować

wszystkie

smutki

bo

ich

nie

ma

zamienić

w akt

tworzenia

złych

słów

nie

było

gwiaździsty

splot

mojej

głowy

rzeczy

ważne

wszystkie

które

zamieszkują

duszę

nadmuchać

sferą

nieba

i stać się

na powrót

małym

dzieckiem

z balonem

na sznurku

wypełnionym

marzeniami.

palce u nóg

14 stycznia 2017

skóra stóp
Mojego
Syna
jest
tak
gładka

Moje
stopy
mimo
dbałości
spowija
sieć
szczelin

odciśnięte
wszystkie
drogi
dzieciństwa
dorosłości
i

niebycia

dalej
tarką
ścierane
zakamarki
miejsc
i ludzi

wżarte
Bezznaczenia
co znaczą

zbyt
wiele.


  • RSS